Make your own free website on Tripod.com
RA, SESJA 82.,
27 marca 1982 r.

RA: Jestem Ra. Pozdrawiam was, moi przyjaciele, w miłości i świetle Jednego Nieskończonego Stwórcy. Komunikujemy się z wami.

PYTAJĄCY: Moglibyście, po pierwsze, dać mi wskazanie na temat warunków instrumentu ?

RA: Jestem Ra. Jest tak jak poprzednio powiedzieliśmy.

PYTAJĄCY: Czy jest cokolwiek, co moglibyśmy zrobić, a czego nie robimy, poza zakończeniem kontaktu, żeby zwiększyć fizyczną energie w instrumencie ?

RA: Jestem Ra. Istnieje możliwość/prawdopodobieństwo, że podwyższenie wiru wody zmieniłoby niejako przekręcenie w kierunku tego co nazywacie bólem, a co ta jednostka doświadcza w rejonie grzbietowym na ciągnącym się poziomie. To mogłoby w wyniku tego pomóc w przekręceniu w kierunku zwiększenia fizycznej energii do pewnego rozmiaru.

PYTAJĄCY: Chciałbym rozważyć warunki w czasie lub w sytuacji zaraz przed rozpoczęciem tej oktawy doświadczania. Przypuszczam, że zaraz przed rozpoczęciem tej oktawy inteligentna nieskończoność jednej lub więcej z poprzednich oktaw. Czy to prawda ?

RA: Jestem Ra. Przypuszczasz trafnie. Jednak zadanie powinno być bardziej odczytane, że nieskończona inteligencja doświadczyła poprzednich oktaw.

PYTAJĄCY: Czy Ra posiada wiedzę na temat liczby poprzednich oktaw, ajeżeli tak, to jak dużo ich jest ?

RA: Jestem Ra. Tak jak my tego jesteśmy świadomi, to jesteśmy w nieskończonym stworzeniu. Nie istnieje liczenie.

PYTAJĄCY: Właśnie tak myślałem. Czy mam rację przypuszczając, że na początku tej oktawy poza tym, co ja nazwałbym wolnym kosmosem, nasiona nieskończonej liczby systemów galaktycznych takich jak galaktyka Mleczna Droga ukazała się wzrastała w sposób spiralny jednocześnie ?

RA: Jestem Ra. Tu zaistniały dwudzielnie obszary potencjalnej konfuzji. Po pierwsze, pozwólcie nam powiedzieć, że podstawowym pojęciem jest rozsądne postawienie. Teraz powiemy na temat tych konfuzji. Natura prawdziwej równoczesności jest taka, że naprawdę wszystko jest równoczesne. Jednakże w waszych trybach percepcji być może bardziej trafnie widzielibyście obsadzanie stworzenia jaklo taki wzrost od środka do albo rdzenia na zewnątrz. Druga konfuzja tkwi w terminie „pusta”. My zamienilibyśmy to przymiotnikiem „pełna”.

PYTAJĄCY: To czy jeśli zaobserwowałbym początek tej oktawy w tym czasie przez teleskop, to czy zobaczyłbym wiele, wiele galaktyk ukazujących się, a każda z nich rozszerzałaby się na zewnątrz w spiralny sposób przez okres tego, co rozważylibyśmy jako miliardy lat, ale spirale rozprzestrzeniałby się na zewnątrz w mniej więcej tym, co rozważylibyśmy jako taką samą wielkość tak, że wszystkie galaktyki rozpoczęłyby się w tej same cząstce światła w tym samym czasie z mniej więcej taką samą wielkością czasu ? Czy to prawda ?

RA: Jestem Ra. To pytanie zawiera elementy konfuzji. Istnieje środek nieskończoności. Z tego środka wszystko się rozprzestrzenia. Dlatego istnieją centra stworzenia w stosunku do galaktyk, w stosunku do układów słonecznych, w stosunku do systemów planetarnych i w stosunku do świadomości. W ten sposób możesz zrozumieć swoje jako nadmiernie ogólne w pojęciu.

PYTAJĄCY: Rozważając tylko naszą galaktykę Mleczną Drogę w swych początkach, to przypuściłbym, że pierwsze wystąpienie, które moglibyśmy odnotować fizycznym aparatem było by ukazaniem się gwiazdy natury naszego słońca. Czy to prawda ?

RA: Jestem Ra. W przypadku systemów galaktycznych, pierwszą manifestacja Logosu jest grupa centralnych systemów, które generują kręcące się na zewnątrz energie produkujące w ich wyniku dalsze ośrodki energii dla Logosu lub tego, co nazwalibyście gwiazdami.

PYTAJĄCY: Czy to co zostało stworzeni w środku jako grupy są gwiazdami ?

RA: Jestem Ra. To prawda. Jednak im bliżej jest, powiedzmy, do początku manifestacji gwiazdy Logosu, tym bardziej to uczestniczy w jedne, pierwotnej myśli.

PYTAJĄCY: Dlaczego to uczestnictwo w jednej pierwotnej myśli ma gradeint promieniujący na zewnątrz ? W tak sposób rozumiem wasze zdanie.

RA: Jestem Ra. To jest plan Jednego Nieskończonego Stwórcy. Jedna Pierwotna Myśl jest żniwem wszystkim co nastąpiło we wcześniejszym, o ile użylibyście tego terminu, doświadczeniu Stwórcy przez Stwórcę. Skoro on decyduje się poznać siebie, to generuje on siebie w tę pełnię chwały i mocy Jednego Nieskończonego Stwórcy, który jest manifestowany waszej percepcji jako przestrzeń lub kosmos. Każda generacja tego poznania rodzi poznanie, które ma zdolność, przez wolną wolę, aby poznać siebie. Dlatego stopniowo, krok po kroku, Stwórca staje się tym, kto może poznać siebie i części Stwórcy uczestniczące w mniej czystym w mocy pierwotnym słowie bądź myśli. Stwórca nie tworzy stosownie tak dużo, jak doświadcza siebie.

PYTAJĄCY: Jaka była forma, warunki bądź doświadczenie pierwszego podziału świadomości, że nastąpiło to na początku tej oktawy, na poczatku galaktycznego doświadczenia ?

RA: Jestem Ra. Dotykamy wcześniejszego materiału. Żniwem poprzedniej oktawy był Stwórca Miłości objawiony w umyśle, ciele i duszy. Ta forma Stwórcy doświadczającego siebie może być nazwane, prawdopodobnie pierwszym podziałem.

PYTAJĄCY: Byłem szczegółowo zainteresowany jak ten pierwszy z pierwszych podział się objawił w tej oktawie. Byłem zainteresowany, żeby wiedzieć czy to miało przejście przez pierwszą, drugą, trzecią, czwartą, etc. Gęstości ? Chciałbym wziąć pierwsze kompleksy umysłu/ciała/duszy i prześledzić ich doświadczenie od samego początku do teraźniejszości tak, żebym mógł lepiej zrozumieć warunki, w których teraz jesteśmy przez porównanie tego z tym pierwotnym wzrostem przez gęstości, o ile jest to sposób w jaki to zdarzyło ?

RA: Jestem Ra. Twoje pytania wyglądają na bardziej zamieszane niż mentalne przekręcenie w tym obszarze. Pozwólmy mówić ogólnie i być może odnajdziesz mniej zamieszaną i prostszą metodę wydobywania informacji w tym obszarze.

Wielka ilość stworzenia został objawiona bez użycia pojęć zawartych w świadomości, tak jak wy ją znacie. Stworzenie samo w sobie jest formą świadomości, która jest zunifikowana, a Logos jest jednym wielkim sercem stworzenia. Proces ewolucji przez ten okres, który może być rozumiany jako bezczasowy, jest najbardziej wartościowym do wzięcia pod rozwagę, bo to jest przeciwko tłu tej zasadniczej jedności struktury stworzenia, którą uznajemy jako ostateczny rozwój Logosów, którzy wybierają by obrać tę część zebranej w żniwie świadomości Stwórcy, aby poruszać się naprzód w procesie wiedzy na temat siebie. Tak, jak to zostało odnalezione za wydajne do użycia różnych gęstości, które są ustawione w każdej oktawie po to, żeby stworzyć warunki, w których samoświadome sub-Logosy mogłyby istnieć, a to było niesione przez całe wzrastanie kwieciem usłanym polem, jak twój uśmiech to sugeruje, jednego nieskończonego stworzenia.

Pierwsze istoty z umysłu, ciała i duszy nie były kompleksami. Doświadczenie umysłów/ciał/dusz na początku tej oktawy doświadczania było pojedyncze. Nie istniało zapomnienie w trzeciej gęstości. Nie istniała zasłona. Lekcje trzeciej gęstości są z góry przeznaczone przez szczególną naturę stawek wibracyjnych doświadczanych, podczas tej szczególnej gęstości i przez naturę kwantowego skoku wibracyjnych doświadczeń czwartej gęstości.

PYTAJĄCY: Czy mam rację więc, przypuszczając, że pierwszymi doświadczeniami umysłu/ciała/duszy były, te które wynikły z poruszania się przez gęstości, tzn. proces, o którym mówimy wynikł z drugiej gęstości. Przykładowo weźmy szczególną planetę, jedna z bardzo wczesnych planet uformowanych blisko środka galaktyki. Przypuszczam, że ta planeta utrwaliła się przez pierwszą gęstość, że życie ujawniło się w drugiej gęstości i że wsystkie kompleksy umysłu/ciała/duzszy wystąpiły w wyniku rozwoju z drugiej gęstości na tej planecie i rozwinęły siew trzecią gęstość. Czy to prawda ?

RA: Jestem Ra. To jest hipotetycznie prawdą.

PYTAJĄCY: Czy to faktycznie zdarzyło się na pewnych planetach czy na dużym procencie planet blisko środka tej galaktyki w ten sposób ?

RA: Jestem Ra. Nasza wiedza jest ograniczona. My wiemy co nieco, na temat początku, lecz nie potrafimy uroczyście oświadczać na temat precyzyjnych doświadczeń wobec takich rzeczy, które wystąpiły przed nami. Znacie naturę nauk historycznych. Na naszym poziomie uczenia się/nauczania, możemy oczekiwać małego przekręcenia, jednak nie potrafimy z pewnością powiedzieć, że nie istnieje żadne przekręcenie, kiedy mówimy o konkretnych zdarzeniach, których nie byliśmy świadomie częścią. Naszym zdaniem twoje przypuszczenie jest trafne. W ten sposób to jest również nasza hipoteza.

PYTAJĄCY: Szczególnie, to ja próbuje pojąć zrozumienie procesu doświadczenia trzeciej gęstości przed zasłoną tak, żebym mógł lepiej zrozumieć obecny proces. Tak jak ja to rozumie, to umysły/ciała/duszy przeszły przez proces tego, co nazywamy fizycznym wcieleniem w tej gęstości, ale nie istniało zapomnienie. Jaki był zysk czy też cel fizycznego wcielenia, kiedy nie sitnialo zapomnienie ?
RA: Jestem Ra. Celem wcielenia w trzeciej gęstości było uczenie się sposobów miłości.

PYTAJĄCY: Sądzę, że nie powiedziałem tego w odpowiedni sposób. To co mam na myśli, to jest to, że skoro nie było procesu zapominania, w tym co nazywamy fizycznym wcieleniem, skoro umysły/ciała/dusze miały swoją pełną świadomość, to one widziały to samo, co znałyby nie w fizycznym wcieleniu. Jaki był mechanizm nauczania, którzy nauczył dróg miłości w fizycznej trzeciej gęstości przed procesem zapominania ?

RA: Jestem Ra. Prosimy o pozwolenie odpowiedzi na to pytanie w niewyraźny sposób tak, jak my postrzegamy ten obszar, w którym możemy być z pomocą.

PYTAJĄCY: Oczywiście.

RA: Jestem Ra. Wygląda na to, że twoje pytania drążą możliwość/prawdopodobieństwo, że mechanizmy doświadczenia w trzeciej gęstości są różne jeżeli umysł/ciało/dusza próbuje ich bardziej niż kompleks umysłu/ciała/duszy. Natura trzeciej gęstości jest stała. Jej drogi są uczone teraz tak samo i zawsze. W ten sposób, nie ważne w jakiej formie jednostka przyjmuje te lekcje, bo lekcje i mechanizmy są takie same. Stwórca będzie uczył się od siebie. Każda jednostka ma nieobjawione części uczenia się i co jest najbardziej ważne, uczenia się, które jest zaangażowane z innymi ja.

PYTAJĄCY: Przed procesem zapominania więc nie było żadnego innego pojęcia poza służeniem innym. Jaki rodzaj związków został wytworzony w trzeciej gęstości i rozwijał się w tych warunkach ?

RA: Jestem Ra. Wg naszego postrzegania takie warunki stworzyły sytuację najbardziej bladego splotu doświadczalnego, w których lekcje zebrane z relatywną szybkością żółwia do geparda.

PYTAJĄCY: Czy takie społeczności rozwijały się z technologiami złożonej natury albo czy one pozostawały całkiem proste ? Możecie m i dać ogólne pojęcie rozwoju, który byłby funkcja tego, co nazywamy działaniem intelektualnym ?

RA: Jestem Ra. Istnieje nieskończona odmienność w społecznościach w takich warunkach. Było wiele wysoko technicznie zaawansowanych związków, które wzrastały z powodu łatwości wytworzenia jakiegokolwiek pożądane wyniku. Gdy osoba tkwi w stanie, który może być widziany jako stan potencjalnej inspiracji, że kiedy nawet brak jest najbardziej wymyślnej, waszej terminologii, struktury społecznej, to dana niezłożona natura tych jednostek, była tym co możecie nazwać wolą czy też by użyć bardziej plebejskiego terminu zapału bądź rozmachu.

PYTAJĄCY: Czy tanie technologiczne społeczności rozwinęły podróż przez to, co my nazywamy kosmosem na inne planety lub inne układy słoneczne ? Czy niektóre z nich tak zrobiły ?

RA: Jestem Ra. To prawda.

PYTAJĄCY: To czy chociaż z naszego punku widzenia istniało wielkie doświadczenie ewolucyjne, które poważano na pewnym punkcie rozwoju Logosu, że eksperyment stworzenia większego doświadczenia był stosowny. Czy to prawda ?

RA: Jestem Ra. To prawda i można zyskać nieco do tego komentarza. Logos jest świadomy natury zapotrzebowania natury trzeciej gęstości do tego, co nazwaliście przejściem do następnej klasy. Wszystkie poprzednie, jeśli użylibyście tego terminu, eksperymenty, chociaż dawały wynik w wielu doświadczeniach, to brakowało im tego, co może być rozważane jako kluczowy składnik czyli polaryzacji. Istniała wystarczająco mała tendencja dla doświadczenia, aby spolaryzować jednostki, żeby jednostki nałogowo powtarzały cykle trzeciej gęstości dużo więcej razy. Pożądano, aby potencjał polaryzacji był uczyniony bardziej dostępnym.

PYTAJĄCY: To skoro jedyną możliwością w tym szczególnym czasie, tak jak ja to rozumiem była polaryzacja służenia innym to muszę przypuszczać z tego co powiedzieliście, że choć wszyscy byli świadomi konieczności służenia innym, to nie byli jej zdolni osiągnąć. Jaka była konfiguracja umysłu/ciała/dusz w tym czasie ? Dlaczego oni mieli takie trudności w służeniu innym do rozmiaru koniecznego do przechodzenia do następnej klasy, jak to była jedyna możliwa biegunowość ?

RA: Jestem Ra. Rozważcie, jeżeli macie taką wolę, tendencje tych, którzy są bosko szczęśliwi tak, jak wy nazywacie to przekręcenie. Żeby mieć mały bodziec do modyfikacji czy też polepszania swoich warunków. Taki daje wynik umysł/ciało/dusza, które nie jest kompleksem. Istnieje możliwość miłości do innych ja i służenia innym ja, lecz istnieje wszechogarniająca świadomość Stwórcy w sobie. Powiązanie ze Stwórcą jest podobne do pępowiny. Bezpieczeństwo jest absolutne. Dlatego żadna miłość nie jest strasznie ważna, żaden ból straszny i żaden wysiłek nie jest czyniony, żeby służyć miłości bądź zyskiwać ze strachu.

PYTAJĄCY: Wygląda na to, że możecie poczynić analogię w naszej obecnej iluzji do tych którzy są urodzeni w niezwykłych dobrach i bezpieczeństwie. Czy to prawda ?

RA: Jestem Ra. W ścisłych granicach porównania jesteś spostrzegawczy.

PYTAJĄCY: Obecnie mamy działanie pomiędzy fizycznymi wcieleniami nazywanymi uzdrawianiem i przeglądem wcielenia. Czy było cokolwiek z tej natury przed zasłoną ?

RA: Jestem Ra. Początkowo struktura procesy była zawsze w miejscu, lecz tam gdzie nie istniało ranienie, to tam nie było potrzeby uzdrawiania. Można zauważyć, że było zmartwieniem Logosów, którzy byli świadomi, że bez potrzeby by zrozumieć, zrozumienie pozostałoby na zawsze niepoczynione. Prosimy o wybaczenie za użycie tego nieodpowiedniego terminu, lecz wasz język ma niedostatek wibracyjnych kompleksów dźwięku dla tego ogólnego pojęcia.

PYTAJĄCY: Nie pojmuję zbyt dobrze uwarunkowania wcielenia i czasu pomiędzy wcieleniami przed zaistnieniem zasłony. Nie rozumiem jaka była różnica inna niż manifestacja ciała żółtego promieniowania trzeciej gęstości. Czy była wtedy jakaś mentalna jakaś mentalna różnica w stosunku do tego, co my nazywamy śmiercią ? Nie widzę konieczności do tego co my nazywamy przeglądem wcielenia, jeśli świadomość jest nieprzerwana. Moglibyście mi to wyjaśnić ?

RA: Jestem Ra. Żadna część Stwórcy nie sprawdza kursu, aby użyć doświadczalnych terminów. Intencją każdej inkarnacji jest, żeby być na kursie Stwórcy poznającego siebie. Przegląd albo powiedzmy kontynuując metaforę, każdy test jest integralną częścią procesu Stwórcy poznającego siebie. Każde wcielenie będzie kończyło się takim testem. Jest tak, że część Stwórcy może asymilować doświadczenia w żółtej, trzeciej gęstości, może ocenić zyskane odchyły u może to być obierane przez znaczenia automatycznie dostarczanej pomocy lub też przez siebie samego w warunkach następnego wcielenia.

PYTAJĄCY: Przed zasłoną podczas przeglądu wcielenia, to czy jednostki były wtedy świadome że to, co próbowały robić, to było wydajna polaryzacja do przejścia do następnej klasy ?

RA: Jestem Ra. To prawda.

PYTAJĄCY: To ja przypuszczam, że ta świadomość jest jakoś zredukowana, skoro oni weszli w inkarnacyjny stan trzeciej gęstości żółtego promieniowania, nawet wtedy, jak nie było żadnej zasłony. Czy to prawda ?

RA: Jestem Ra. To jest wyraźnie nieprawdą.

PYTAJĄCY: OK. To jest najważniejsza sprawa. Wygląda mi na to, że jeżeli polaryzacja byłaby zwyczajna rzeczą, to więcej wysiłku byłoby postawione naprzód by polaryzować. Pozwólcie mi zrozumieć, czy ja mogę powiedzieć to inaczej. Przed zaistnieniem zasłony, istniała świadomość potrzeby polaryzacji w kierunku służenia innym w trzeciej gęstości przez wszystkie jednostki, czy one się wcieliły w trzecią gęstość, czy one są pomiędzy inkarnacjami. Przypuszczam więc, że uwarunkowaniem, o którym mówiliśmy wcześniej, jedno z niezwykłego, jak możecie to powiedzieć, było obecne przez całe spektrum doświadczenia, czy to byłoby pomiędzy wcieleniami czy podczas wcieleń, a jednostki po prostu nie mogłyby objawiać pożądania do tworzenia tej polaryzacji konieczności do przejścia do następnej klasy. Czy to prawda ?

RA: Jestem Ra. Zaczynasz pojmować sytuację. Pozwól nam kontynuować metaforę, ale rozważcie ucznia jako istotę w młodszych latach procesu szkolnego. Jednostka jest karmiona, ubierana, i chroniona nie ważne czy praca domowa jest wykonywana czy nie. Dlatego jednostka nie wykonuje pracy domowej i cieszy się czasem wolnym , czasem posiłku i wakacjami. Jest tak, aż do czasu, kiedy istnieje powód, aby życzyć sobie wyróżnić się po to, żeby większość jednostek próbowała wyróżnić się.

PYTAJĄCY: Powiedzieliście w dużo wcześniejszej sesji, że jest konieczne spolaryzować się bardziej niż 50% w służeniu innym, aby być zdolnym do zebrania w żniwie pozytywnej czwartej gęstości. Czy ten warunek była tak isam przed zaistnieniem zasłony ?

RA: Jestem Ra. To będzie ostatnie, pełne pytanie tej sesji.

Na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi, bo pojęcie służenia sobie nie utrzymywało kołysania w stosunku do tego, co nazywamy procesem zasłony. Konieczność przejścia do czwartej gęstości jest zdolnością użycia, przywitania i cieszenia się pewną intensywnością białego światła. Jednego Nieskończonego Stwórcy. W waszej terminologii, w waszym splocie czasoprzestrzeni, ta zdolność może być mierzona przez wcześniej wspomniane procenty służenia.

Przed procesem zasłony miarą każdego chodzącego w ustawieniu waszych gwiazd byłoby nasycenie pewną jakością światła. Schody, na których dana jednostka zatrzymała się byłyby albo światłem trzeciej gęstości, albo światłem czwartej gęstości. Pomiędzy dwoma schodami tkwi próg. Przekroczyć ten próg jest trudno. Istnieje opór, powiedzmy, na krawędzi każdej gęstości. Wiara bądź wola potrzebuje być zrozumiana, wykarmiona i rozwinięta po to, żeby, mieć jednostkę, która poszukuje poza granicę trzeciej gęstości. Te jednostki, który nie odrabiają pracy domowej, bo jest im zawsze tak miło, tej granicy nie przekroczą. Taką była ta sytuacja, która spotkała Logosy zanim proces zasłony został wprowadzony w doświadczalne kontinuum czasoprzestrzeni.

Możemy prosić o krótkie pytania, w tej sesji, o ile są takie ?

PYTAJĄCY: Czy jest cos co możemy zrobić, aby poprawić kontakt labo żeby uczynić instrument bardziej komfortowym ?

RA: Jestem Ra. Wszystkie parametry są przyjęte. Pozostają one w miłości i dziękczynieniu. Dziękujemy wam za sumienność i przynależności.

Jestem Ra. Opuszczam was w miłości i świetle Jednego Nieskończonego Wspaniałego Stwórcy. Pójdźcie dalej, dlatego radując się wesoło w mocy i pokoju Jednego Stwórcy. Adonai.